Sonntag, 2. Dezember 2018

Aktualnie. Służbowo. Egzotycznie

Tak się złożyło, że w końcu trafiłam do firmy, gdzie moja znajomość rosyjskiego jest jak najbardziej mile widziana i dobrze wykorzystywana. Lata ciężkiej nauki nie poszły na marne. W obecnej pracy mam możliwość na codzień używać tego języka w kontaktach z klientami. Głównie przez telefon, jednak od czasu do czasu i na trafiają się niecodzienne okazje - jak odwiedzić partnerów biznesowych w ich krajach. 
Na ten raz zaplanowana została trasa Wiedeń-Istambuł-Taszkient-Almaty-Istambuł-Wiedeń.
 
9.11.2018; 00:50 Istambuł - samolot do Taszkientu startuje ))) czekają mnie ponad 4 godziny lotu i lądowanie o 7:15))) rano. 
 Samolot pełny, uzbekowie wracają z piątkowych zakupów na tureckich bazarach. Ich  torby ledwo pomieściły się w półkach bagażowych. Wśród pasażerów przeważają mężczyźni ubrani markowo (made in Turkey) od stóp do głów. 
Głośne rozmowy w dziwnym języku, muzka słuchana bez słuchawek (bo przecież nikomu nie przeszkadza), intensywny aromat perfum zmieszany z zapachem potu...

Na szczęście zmęczenie daje się we znaki i gwara stopniowo ucicha. Niektórzy czują się jak w domu i porozkładali się na wolnych miejscach. Akurat mi się trafił taki wygodnicki sąsiad.  

Droga minęła spokojnie, niestety, jak to zwykle bywa, nie byłam w stanie zmróżyć oka w czasie lotu.


Za oknami widać poranną zorzę, słonce wschodzi powoli, a nasz samolot przygotowuje się do lądowania.


Добро пожаловать в Ташкент!!!



Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen